Wspólnota: neokatechumenat
Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-02, 09:52 DZIEń ZADUSZNY
Dziś Dzień Zaduszny.Chciałbym więc wspomnieć zmarłego 13.VII.2003r. młodego seminarzystę warszawskiego Redemptoris Mater - Grigoriya Rogozhina.
Grisza pochodził z Kazchstanu.Tam ,we wspólnocie neokatechumenalnej odkrył swoje powołanie do stanu duchownego.Zgodnie z regułą seminariów misyjnych wziął udział w losowaniu miejsca swej nauki,skutkiem czego jesienią 2001 roku przyjechał na warszawskie Młociny i zamieszkał w seminarium RM.Przed wstapieniem do seminarium poddany był wszechstronnym badaniom lekarskim.Był zdrowy.Jednakże po kilku miesiącach pobytu w Warszawie okazało sie ,że ciężko zachorował na białaczkę.Choroba rozwijała sie w tempie zastraszającym.Wkrótce Grisza nie mógł juz nawet chodzic o własnych siłach.Kolejne chemie,ból,cierpienie stały sie jego chlebem powszednim.Był krótki czas reemisji.Grisza zaczął sie lepiej czuć ,nawet zaczął chodzic o kulach.Opiekująca się nim lekarka-ateistka z uśmiechem mówiła ,ze nie wie czy to jej kuracja,czy modlitwy bliskich dokonywały cudu.Kilka miesięcy później jednakże Grisza znowu wylądował w łóżku.Tym razem na stałe.Nastąpiły kolejne przerzuty.Był coraz słabszy, coraz chudszy.Do końca jednak był świadectwem i pomoca dla wielu braci.Odwiedzali go z ochotą widząc niesamowitą wprost siłę płynącą....ze słabości.Grisza był rozmodlony i pogodny,mimo cierpienia,które wykręcało jego ciało.Nieraz wspomagał kryzysujących braci,pocieszał,kiedy trzeba upominał.Stale mówił o Bożej miłości i nikt nie miał wątpliwości ,że wiedział o czym mówi.Odszedł do Pana 13 lipca 2003 roku przeżywszy 20 lat.Został pochowany,jako pierwszy,na warszawskiej Wólce Węglowej ,na specjalnym miejscu wydzielonym dla księży i osób ,które poswięciły swe życie Bogu i Kosciołowi.Na jego skromnej mogile do krzyża przypięte jest jego zdjęcie z cytatem:
"W dobrych zawodach wystapiłem,bieg ukonczyłem,wiary ustrzegłem.Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwośći,który mi w owym dniu odda Pan,sprawiedliwy Sędzia,a nie tylko mnie,ale i wszystkim,którzy umiłowali pojawienie sie Jego."
Dzisiaj niekiedy jacyś niezorientowani przechodnie widząc samotna mogiłę Griszy i wiecznie palące sie znicze obok mówią:"to ten słynny ruski sportowiec,co zmarł tak młodo",albo "to ten rosyjski mafioso,co go zastrzelili w Warszawie."Nie wiedza ,że ocierają sie o prawdziwa świętość.......
Wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie ,a Światłość Wiekuista niechaj mu swieci na wieki.Amen.
_________________ "Chwalebny krzyz zmartwychwstałego Pana.
jest drzewem mojego zbawienia,
on moim pokarmem,on moja rozkoszą,
w jego korzeniach wzrastam,
w jego gałęziach odpoczywam"
Wspólnota: neokatechumenat
Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-02, 16:24
Kwatera SII1
[ Dodano: 2006-11-02, 16:28 ]
anka_be napisał/a:
teraz na pewno pojadę na Wólkę
Podobno sa juz trzy udokumentowane przypadki poczęć po modlitwie wstawienniczej przy grobie Grigoriya
_________________ "Chwalebny krzyz zmartwychwstałego Pana.
jest drzewem mojego zbawienia,
on moim pokarmem,on moja rozkoszą,
w jego korzeniach wzrastam,
w jego gałęziach odpoczywam"
Wspólnota: neokatechumenat
Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-31, 23:12
Tradycyjnie wspominam o Griszy,wrażliwym młodzieńcu,który jak niczego na świecie pragnął zostać księdzem.........
Warszawski Cmentarz Północny.
Mogiła SII1
"Po życiu czeka nas bycie-
świętość ,aureoli skupisko,
gdzie nic uwagi nie rozprasza
i Pan Bóg jest już tak blisko.
Święty Piotr czeka u bramy
przybyszy nowych witając.
Pamięć o życiu umyka
niebiosom miejsce dając.
Przekraczamy próg wieczności,
za nami drzwi zamykają.
Mamy chęć zerknąć za siebie....
lecz chmury widok przesłaniają.
już nawet lęku nie czujesz.
Za życiem nie tęsknisz wcale.
Z decyzją Świętego Piotra
czujesz się doskonale."
Iza Marciniak "Z mocą Ducha Świętego"
[ Dodano: 2009-11-01, 18:17 ]
"Przerażeniem i trwogą jest śmierć
widziana oczyma ciała.
Pocieszeniem i upragnieniem -
gdy wiary oczami jest postrzegana"
Grisza Rogozhin - Warszawska Wólka Węglowa - S II 1
_________________ "Chwalebny krzyz zmartwychwstałego Pana.
jest drzewem mojego zbawienia,
on moim pokarmem,on moja rozkoszą,
w jego korzeniach wzrastam,
w jego gałęziach odpoczywam"
_________________ Pan wie lepiej, co robi, niż my wiemy, co my chcemy.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
Poziom: 37 HP
11%
445/4047
MP
100%
1932/1932
EXP
29%
43/144
Zibi
Wspólnota: droga do wiary
Posty: 303 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-02, 19:25
Znałem Griszę. Ufam, że tam w Niebie wstawia się za nami.
_________________ "Czuję, że muszę wrócić do Ciebie - oto pukam - otwórz mi drzwi swoje, poucz mnie, jak dojść do Ciebie można" (Soliloquia - Św. Augustyn)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach